Złodziej okradł strażaków, gdy ci ratowali życie kierowcy

Monika Smól
Kiedy strażacy z OSP w Unisławiu prowadzili akcję ratunkową w Gołotach, gdzie kierowca uderzył w drzewo, ktoś ich okradł
Kiedy strażacy z OSP w Unisławiu prowadzili akcję ratunkową w Gołotach, gdzie kierowca uderzył w drzewo, ktoś ich okradł OSP Unisław
Kiedy ratownicy z OSP Unisław brali udział w akcji ratowniczej po wypadku w Gołotach - zostali okradzeni ze sprzętu. Złodziej zabrał flary, którymi oświetlali drogę w czasie zdarzenia.

W Gołotach nietrzeźwy kierujący volkswagenem passatem uderzył w przydrożne drzewo.

Był środek nocy z soboty na niedzielę. Funkcjonariusze, którzy udali się na miejsce, zastali zastęp straży pożarnej OSP Unisław, który udzielał pomocy kierującemu zakleszczonemu w pojeździe.

- Policjanci wstępnie ustalili, że kierujący volkswagenem stracił panowanie nad autem, zjechał z drogi i uderzył w przydrożne drzewo - informuje mł. asp. Dorota Lewków, oficer prasowy KPP w Chełmnie. - Jak się okazało, 37-latek był kompletnie pijany - miał ponad 2,6 promila alkoholu w wydychanym powietrzu. Mundurowi wyjaśniają przyczyny i okoliczności zdarzenia.

Ruch odbywał się wahadłowo. Mężczyzna został przetransportowany do szpitala w Toruniu. Niestety, w trakcie trwania akcji ratunkowej, nieznany jeszcze sprawca okradł unisławskich strażaków.

Druhowie flary świetlne rozstawili 100 m od miejsca zdarzenia, by oświetlić ostry zakręt.
- Podczas wieczornych działań w Gołotach ktoś ukradł nam dwie flary oświetlające miejsce zdarzenia - ubolewają ratownicy z OSP Unisław, którzy apelują do złodzieja o oddanie łupu. - Znalazcę informujemy, że po jakimś czasie zgasną i nie będą mu już do niczego potrzebne. Natomiast dla nas jest to istotna strata. Prosimy więc o zwrot do remizy lub chociaż o informację od kogoś, kto wie co mogło się z nimi stać.
Pełniący obowiązki oficera prasowego KP PSP w Chełmnie twierdzi, że odkąd pracuje nie słyszał, aby okradziono strażaków podczas akcji.

Kradzieże są incydentalne

- Pierwsze słyszę o takim przypadku - mówi kpt. Paweł Sum. - To incydent, ochotnicy z Unisławia mieli wielkiego pecha, bo nie zdarza się, aby ktoś nas okradał na akcjach ze sprzętu. Flara drogowa, świetlna, to sprzęt służący nam do oświetlenia miejsca zdarzenia. Można ją przyczepić do samochodu, do drogi - nie można jej zniszczyć nawet najeżdżając na nią. Jestem zaskoczony - to bardzo niefajna sytuacja.

Lipcowe ulewy: Polska walczy z powodziami.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie