Ropopochodna plama płynęła Wisłą w stronę Gdańska

Monika Smól
archiwum
Wyjątkową akcję przeprowadzili wspólnie w poniedziałek strażacy z Chełmna, Świecia i z Grudziądza. Walczyli z olejem na wodzie.

Strażacy zostali powiadomieni o tym, że na Wiśle widać plamę oleju - na dość długim odcinku.
- Plama rozciągała się na około trzech kilometrach, po lewej stronie rzeki - mówią strażacy. - Zaczynała się pięćdziesiąt metrów przed mostem i płynęła powoli w górę rzeki, wraz z nurtem w stronę Gdańska.
Na miejscu działało pięć zastępów strażackich z jednostek z Chełmna, Świecia i z Grudziądza.
- Co było przyczyną pojawienia się ropopochodnej substancji nie ustalono.

- Nie wiemy, czy ktoś coś wylał do rzeki, czy powstała ona na skutek jakiejś awarii - dodają strażacy. - Zneutralizowaliśmy plamę sorbentem rozstawiając ruchomą zaporę sorpcyjną, która ograniczyła przepływ plamy w górę rzeki. Wielokolorowy film z powierzchni wody udało się usunąć dzięki użyciu aż sześciuset kilogramów sorbentu.

Ratownicy zaznaczają od razu, że to bardzo duże ilości. I porównują:
- Do zneutralizowania plamy oleju, która powstaje po wycieku płynów podczas wypadku samochodowego, zużywamy dziesięć - dwadzieścia kilogramów tego środka - mówią. Akcja na rzece trwała cztery godziny.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie