Mieszkańcy Zegartwic przez dwie doby zostali bez wody, bo nie było energii

Monika Smól
Strażacy, na prośbę wójta, pomagali mieszkańcom w zaopatrzeniu w wodę użytkową
Strażacy, na prośbę wójta, pomagali mieszkańcom w zaopatrzeniu w wodę użytkową Fot. UG Papowo Biskupie
Wójt jest oburzony tym, jak działają w koncernie Energa. - Zostawili mieszkańców Zegartwic na weekend bez prądu - mówi Andrzej Zieliński.

Jak już informowaliśmy, w poprzedni piątek mieszkańcy przez dwie doby byli bez energii.

- Od piątkowej wichury do godz. 18 w niedzielę bez prądu i wody pozostawali zegartowiczanie - skarży się wójt. - Dodzwonienie się do pogotowia energetycznego wymagało cierpliwości - dwie godziny. Automat informował, że awarie można zgłaszać przez sms i formularz zgłoszeniowy w internecie. To zrobił urzędnik.

Pierwsze zgłoszenia wysłane zostały po godz. 19 w piątek.

- Mamy potwierdzenia przyjęcia tych z godz. 19.05, 20.51 i z soboty z godz. 8.21 -dodaje wójt. - To zgłaszanie to fikcja, ma odciążyć linię telefoniczną. Wiele godzin te zgłoszenia nie były monitorowane albo przepływ informacji w Energa jest na bardzo słabym poziomie. Zarejestrowaliśmy sobotnią rozmowę z konsultantem Energa-Operator. Mówił: nie mamy odnotowanych wyłączeń planowych oraz awaryjnych, również nie wpłynęło do nas zgłoszenie tak, że zasilanie powinno być prawidłowe. A zgłaszaliśmy awarie trzykrotnie! Konsultanci cytują regułki, jak automatyczna sekretarka, a nie odpowiadają na pytania.

Przez weekend interweniował wójt i mieszkańcy. Informacje od konsultantów różniły się, co do wiedzy o awariach i przewidywanym czasie przywrócenia zasilania. Odpowiedź sms na zgłoszenie wójta przyszła kilka godzin po usunięciu awarii i wynikało z niej, że trwa lokalizacja, a godziny przywrócenia zasilania trudno określić. Awaria wpłynęła na funkcjonowanie sieci wodociągowej i kanalizacyjnej. Na pomoc mieszkańcom ruszyli zaalarmowani przez wójta strażacy - dowozili wodę użytkową.

- Energetycy do Zegartowic dotarli w niedzielę około 17 - dodaje Andrzej Zieliński. - Mówili, że wcześniej nie mieli informacji o awarii. Gdy podobna sytuacja miała miejsce dwa lata temu prezes Zarządu Energa-Operator SA, po interwencji, zapewniał że pracują nad nowymi narzędziami do komunikacji z klientami w sytuacji awarii. Jak widać nowy system zawodzi, a najlepiej wychodzi odcinanie prądu za opóźnienia w opłacaniu rachunków.

Energetycy wyjaśniają, że nawałnica dotknęła ich sieć w Toruniu i do poniedziałku usuwali szkody, przywracali ruch w sieci.

- Silny wiatr z podmuchami przekraczającymi prędkość 110 km/godz. spowodował liczne awarie - mówi Krzysztof Michal-ski, rzecznik prasowy z Oddziału w Toruniu. - Telefoniczne Centrum Zgłoszeń Energa-Operator w momencie największego natężenia dzwoniących odbierało kilka tysięcy zgłoszeń. Choć spółka dysponuje 600 liniami telefonicznymi w dwóch centrach, czas oczekiwania na przyjęcie mógł być znacząco wydłużony.

- Z Zegartowic TCZ zarejestrowało dwa zgłoszenia 18 i 19 czerwca. - dodaje. - Wyjaśniamy, czy dokonane innymi kanałami zostały odnotowane. Do usuwania awarii zostały skierowane zespoły energetyków, które najpierw musiały zająć się naprawą słupów i zerwanych linii na średnim i niskim napięciu. Łącznie było ponad 1600 awarii, w niektóre miejsca energetycy docierali po kilkudziesięciu godzinach.

Ford zamierza produkować wyłącznie auta elektryczne

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie